Co spakować w podróż autostopem?

Każdy kto wyrusza w pierwszą podróż ma dylemat co spakować w podróż autostopem. Pakowanie się jest umiejętnością, której bez problemu można się nauczyć. W tym wpisie poznasz sprawdzone przeze mnie przez lata pomysły co spakować w podróż autostopem do swojego plecaka.

Co spakować w podróż autostopem?

Zacznijmy od najważniejszych rzeczy 🙂

Dokumenty i pieniądze

  • Dowód osobisty lub paszport + OBOWIĄZKOWO KSERO + SKANY NA MAILU w razie kradzieży!!!

Do jakich krajów wystarczy sam dowód? Przeczytasz o tym tu: Gdzie można wjechać bez paszportu?

Osobiście polecałbym mieć ze sobą również paszport, choćby na wypadek kradzieży jednego z tych dokumentów, a po drugie paszport może się przydać w celu awaryjnego powrotu do Polski samolotem, np. przez Turcję.

W przypadku wątpliwości co do paszportu, warto zaczerpnąć aktualnej informacji ze strony Ministerstwa Spraw Zagranicznych https://msz.gov.pl

  • Karta kredytowa – do wypłacania pieniędzy by nie mieć całej gotówki przy sobie.
  • Legitymacja studencka – można czasami dostać jakieś zniżki na wejścia.
  • Prawo jazdy – może to was zdziwić po co prawo jazdy gdy jedzie się na stopa? Przyda się wam ono na pewno gdy będziecie jechać wiele godzin z jednym kierowcą, któremu zależy na czasie i który chciałby sobie rozprostować nogi 🙂
  • Drobne pieniądze na jedzenie i drobne wydatki itp. Kwota według własnych potrzeb. Podróżując po Europie najlepiej mieć ze sobą Euro poza Strefą Euro. Poza Europą na ogół korzystniejsze stawki będzie miał dolar amerykański, choć nie zawsze. Generalnie poza Europą raczej ciężko jest wymienić polskie złotówki, no chyba że w Gruzji czy Egipcie.

Ekwipunek

  • Plecak o pojemności odpowiedniej do długości podróży.
  • Mały, lekki plecak, który idzie zgnieść, by przepakować do niego drobne rzeczy gdy np. odstawimy duży plecak do hostelu i chcemy pozwiedzać miasto, a niezbędne rzeczy nie mieszczą nam się po kieszeniach.
  • Pokrowiec przeciwdeszczowy na plecak – najlepiej by był on przyczepiony do plecaka.
  • Kamizelka odblaskowa  – najpotrzebniejszy przedmiot jeśli mamy zamiar łapać stopa także w nocy.
  • Kartony różnej wielkości – na nich wypisuję nazwy miejscowości do których chcę się dostać. Zdecydowanie lepsze będą białe kartony, są po prostu dużo bardziej widoczne z daleka.
  • Grube flamastry – nimi grubymi literami piszę nazwy miejscowości na kartonach. Najlepiej gdyby były koloru czarnego, chociaż ciemnoniebieskie, zielone czy czerwone też się nadają.
  • Lekki i nieduży namiot – pozwala znacząco ograniczyć koszty podróży podczas dłuższej wyprawy. Po drugie, daje większą swobodę w znalezieniu miejsca nocowania, bo nie musimy dojeżdżać do konkretnego punktu noclegowego. Namiot można robić niemal wszędzie. Nieco trudniej jest w dużych miastach i górach.
  • Śpiwór – podczas chłodniejszych nocy w namiocie nie można o nim zapomnieć.
  • Karimata – świetnie się sprawdza jako izolacja, a także w razie zużycia kartonów można ją wykorzystać do pisania nazw miejscowości. Potrzeba matką wynalazków.
  • Flaga Polski – przydaje się poza krajem, a w szczególności w Europie Zachodniej oraz obszarach z dużą Polonią, np. Norwegia czy Islandia. Zdecydowanie zwiększa szansę na złapanie na stopa polskiego kierowcę ciężarówki, który wraca do kraju. Z drugiej strony, pokazywanie polskiej flagi może czasami nam przeszkadzać w łapaniu stopa, gdyż no nie oszukujmy się, w niektórych państwach Polacy nie mają najlepszej opinii.
  • Reklamówka Biedronki – spełnia te same funkcje co flaga Polski, jednakże nie każdy obcokrajowiec wie, że jesteśmy z Polski widząc te logo. Reklamówka Biedronki wywołuje bardzo pozytywne reakcje u polskich kierowców ciężarówek na końcu Europy 🙂

Mapy i atlasy

  • Mapy i atlasy – bierzemy tylko jeśli nie zajmują dużo miejsca i nie są ciężkie. Można korzystać tylko z telefonu, ale przez brak map i atlasów można przecież bardzo szybko rozładować baterię w telefonie sprawdzając drogi co chwilę. Jeśli decyduję się na zabranie atlasu, to zawsze wyrywam cały indeks miejscowości z tyłu, który zajmuje zazwyczaj około 1/4-1/3 całego atlasu. Indeks miejscowości jest absolutnie zbędny, bo jeśli kierowca powie Ci, że jedzie do jakiejś wioski, która nie wiesz gdzie leży na mapie, to pokazując mu mapę regionu czy kraju na pewno szybko ją odnajdzie w atlasie, sprawdzone wielokrotnie 😉

Elektronika

  • Telefon komórkowy
  • Ładowarka do telefonu
  • Przejściówka gdy wybieram się np. na Maltę, Cypr czy Wyspy Brytyjskie, gdyż są tam inne kontakty.
  • Powerbank – bardzo przydatna rzecz w szczególności na pustyni i wysoko w górach gdzie często dostęp do gniazdek elektrycznych jest mocno ograniczony.
  • Pendrive/karty pamięci o dużej pamięci – do kopiowania zdjęć, filmów i nie tylko.

Kosmetyki, środki czystości itp.

  • Żel pod prysznic i szampon do włosów, najlepiej w małych buteleczkach wypełnionych proporcjonalnie do długości wyjazdu.
  • Mydło – można wykorzystać do ręcznego prania bielizny.
  • Szczoteczka do zębów – polecam zostawić z niej faktyczną szczoteczkę, a większy kawałek ułamać, by ograniczyć miejsce w plecaku i obniżyć według mnie niepotrzebny ciężar.
  • Patyczki do uszu
  • Chusteczki higieniczne
  • Maszynka do golenia
  • Żel do golenia np. o pojemności 50ml
  • Mały flakonik perfum, o pojemności jak wyżej
  • Mały dezodorant, im mniejszy pojemnik tym lepiej
  • Dwa szybkoschnące ręczniki z mikrofibry, jeden większy, drugi mniejszy – może nie są zbytnio przyjemne dla ciała, ale znacząco ograniczają przestrzeń potrzebną w plecaku oraz są lżejsze niż zwykłe ręczniki.
  • Krem lub olejek do opalania – ochroni naszą skórę podczas opałów.

Odzież i obuwie

Jadąc do tanich krajów, odradzam brania dużej ilości ubrań, gdyż ciuchy można łatwo kupić w niskiej cenie. Po drugie, mogą to być fajne pamiątki z odwiedzonych przez nas krajów. Jadąc zimą zabieramy grubsze obrania, jednak czasami warto mieć kurtkę, bo nawet w miejscach, które uchodzą za gorące, np. Maroko, noce potrafią być chłodne.

  • Wygodne, rozchodzone buty – buty, w których chodzisz dużo kilometrów codziennie dobrze sprawdzą się w podróży. Wcale nie trzeba mieć dużych, ciężkich butów jak to piszą inni podróżnicy. Wygodne buty to jeden z najważniejszych czynników decydujących o komforcie podróży. Stanowczo odradzam obuwia w jasnym kolorze.
  • Kurtka – w okresach chłodniejszych radzę, by bezproblemowo mieściła się ona w plecaku. Gdy chwilami zrobi się ciepło, nie ma się co w niej pocić, a trzymanie kurtki cały czas w rękach ogranicza nam np. robienie zdjęć.
  • Bluzy lub swetry, co kto lubi. Ja jednak preferuję bluzy z kieszeniami zapinanymi na zamek by coś schować.
  • T-shirty – najlepsze są takie, które nie gniotą się zbytnio, bo nawet jak elegancko wyprasujesz, to choćby nie wiem co, trochę się na pewno wygniotą.
  • Koszule – tak jak T-shirty, najlepiej by się nie gniotły. Po drugie, warto mieć przynajmniej jedną ładniejszą koszulę, bo czasem możesz zostać zaproszony do jakiegoś eleganckiego miejsca, a być może nawet na wesele.
  • Bielizna – według indywidualnych potrzeb, jednak radziłbym zabierać skarpetki w ciemniejszych kolorach, bo gdy kierowca ciężarówki poprosi was o zdjęcie butów (a w większości przejazdów tak będzie) to może być ciężko je potem doprać.
  • Chustka na szyję – przydaje się tam, gdzie strasznie wieje, np. na Islandii czy w Norwegii, ale także wysoko w górach.
  • Rękawiczki – przydają się głównie wysoko w górach.
  • Czapka – zabezpieczy nasze uszy przed kolorem czerwonym.
  • Buty do pływania – niezbędna rzecz na plażach kamienistych, eliminują ryzyko skaleczenia ostrymi przedmiotami kąpiąc się w morzu. Kto nadział się na jeżowca, wie jak bolesne to jest 🙂
  • Kąpielówki

Jedzenie i napoje

Jeśli chodzi o zabieranie jedzenia ze sobą to stosuję prostą zasadę –  gdy wybieram się do bardzo drogiego kraju jak Izrael, Islandia, Islandia czy Norwegia to staram się zabrać możliwie jak najwięcej jedzenia by obniżyć koszty podróży. Jeśli jadę do tańszych krajów jak Ukraina, Serbia, Mołdawia czy Turcja to jedzenia ze sobą mam na pewno mniej, a nawet i wcale. W Turcji kierowcy często wciskają jedzenie w dużych ilościach, nawet gdy ma się swoje. W wielu krajach Europy Południowej, owoce często rosną przy drodze. Żywiłem się darmowymi owocami w Grecji, Włoszech, Hiszpanii, Portugalii, a także w Maroku i na Cyprze Północnym. Bez większego problemu można znaleźć pomarańcze, mandarynki, cytryny, brzoskwinie czy kiwi.

Poniższa lista to tylko moja osobista sugestia co się sprawdziło, nie zabieram oczywiście wszystkiego za każdym razem. Na ogół preferuję jedzenie, które nie psuje się zbyt szybko i które będzie zjadliwe gdy się nieco zgniecie w plecaku.

Lista jedzenia i napojów

  • Pistacje – zawiera dużo potasu, żelaza i fosforu.
  • Orzechy – bogate źródło witamin, jak i nienasyconych kwasów tłuszczowych.
  • Obrany słonecznik i pestki dyni– witamina E.
  • Daktyle — skarbnica cukrów prostych, świetnie sprawdziły się podczas wejścia na czterotysięcznik.
  • Mandarynki – witamina C + coś słodkiego.
  • Jabłka – witaminy.
  • Kiwi – witaminy plus wyjątkowy smak.
  • Banany – żelazo, potas, fosfor i dodatkowo przepyszny smak. Banany niestety muszą być trzymane gdzieś na wierzchu.
  • Wafle ryżoweświetne źródło węglowodanów, ja uwielbiam te o smaku paprykowym. Ich minusem jest to, że objętościowo zajmują dość sporo miejsca.
  • Czekolada – jeśli podróżujemy w chłodnych temperaturach.
  • Batony – coś słodkiego zawsze się przyda podczas wysiłku fizycznego.
  • Sezamki – jak wyżej.
  • Cukierki – świetnie spisują się jako mały podarunek dla kierowcy za granicą.
  • Parówki lub kabanosy – zawsze to dobrze zjeść coś z mięsem 🙂
  • Małe dżemy
  • Zupki chińskie – na stacjach benzynowych zawsze można poprosić o wrzątek.
  • Butelka wody lub sok – ilość zależy od temperatury i finalnej wagi plecaka.
  • Owocowe tabletki musujące – jeśli chcemy zaoszczędzić na napojach warto je mieć, jeśli nie mamy zamiaru płacić 10zł za 0,5l wody 🙂 Woda z kranu w niektórych cywilizowanych krajach wcale nie odbiega jakością od tej z butelki.

Polecam dodatkowo zabrać 3-4 klamerki, by zamykać otwarte opakowania i zachować świeżość naszych produktów.

 Coś dla kierowcy

  • Krówki – nie roztopią się w upale.
  • Pocztówki z miasta z którego jesteś – nie zajmują dużo miejsca i są lekkie.
  • Magnesy na lodówkę
  • Małe buteleczki polskiej wódki – każdy kierowca dostając jedną z pewnością będzie zadowolony.

Inne

  • Ubezpieczenie – warto je wykupić w razie nieszczęśliwego wypadku czy kontuzji.
  • Długopis i kartka/notes – niezbędne w krajach, gdzie jest problem z komunikacją, gdyż łatwiej jest przekazać komunikat rysując coś niż mówiąc w niezrozumiałym języku. Przyda się z pewnością w krajach o innym alfabecie niż łaciński.
  • Sztućce – najlepiej plastikowe, bo lekkie.

Po każdej podróży gorąco polecam zrobić sobie rachunek sumienia, czyli zrobić dokładną analizę tego co wzięliśmy i pomyśleć czy nie skrzywdziliśmy zbytnio naszych pleców biorąc za dużo rzeczy. Zastanawiając się co spakować w podróż autostopem trzeba pamiętać o tym, że wszystko co bierzemy ze sobą waży coś. Zauważyłem także czasami pewien paradoks pakowania się. Jeśli wyruszam na dłuższy okres czasu to mój plecak bywa lżejszy niż gdy jadę na parę dni. Skąd się to bierze? Będąc długo w podróży plecy szybko się męczą od pokonywania wielu kilometrów na nogach z dużym obciążeniem każdego dnia.

Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego obszernego wpisu wiesz już co spakować w podróż autostopem 🙂

A Ty, Drogi Czytelniku, co dodałbyś do mojej listy co spakować w podróż autostopem? 🙂 

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *