Autostopem do Belgii – Bruksela i Antwerpia

Podróż autostopem do Belgii wyszedł tak naprawdę przypadkiem, chciałem po prostu jechać gdziekolwiek na zachód 🙂 Oto relacja z podróży do Brukseli i Antwerpii.

Autostopem do Belgii – start

Podróż autostopem do Belgii rozpocząłem w Kostrzynie nad Odrą. Pierwszego stopa złapałem właściwie w parę minut do jakiejś wioski tylko kilkanaście kilometrów dalej.

autostopem do Belgii
Z pierwszym kierowcą

Idąc z plecakiem na wylotówkę przez lubuską wioskę następnego stopa nawet nie zdążyłem złapać, gdyż nieoczekiwanie złapał się sam. Kierowca widząc mnie był pewny, że jestem autostopowiczem tym samym zaparkował auto tuż przede mną. Moje zdziwienie było jeszcze większe gdy kierowcą okazał się ksiądz uczący religii w gimnazjum.

W trakcie jazdy opowiadał historie ze swoich podróży za granicę, trochę tego było. Razem z zaprzyjaźnionym księdzem robili sobie podróżnicze niespodzianki. Jednego roku jeden ksiądz organizował wyprawę, natomiast kolejnego robił to drugi ksiądz. Ciekawe było to, że organizujący wyprawę ksiądz wręczał bilety drugiemu dopiero przed samym odlotem, więc była to niespodzianka do ostatniej chwili 🙂

autostopem do Belgii
Z księdzem

Następnie ksiądz wysadził mnie przy wjeździe na autostradę A2 w pobliżu Słubic. Miejsce te było mi już dobrze znane 🙂

“DALEKO”

Wypisałem tabliczkę z napisem “DALEKO” i czekałem na auto na końcu parkingu przy stacji benzynowej.

Po kilkunastu minutach podszedł do mnie młody mężczyzna i zaintrygowany dociekał czym jest ów “DALEKO” na mojej tabliczce. Wyjaśniłem mu, że chcę pojechać po prostu gdzieś daleko, miejsce docelowe jest mi absolutne obojętne, gdyż go po prostu nie mam.

– Jak chcesz, to mogę Ciebie zabrać do Manchesteru. – zaproponował mężczyzna

– Pojechałbym, ale to chyba trochę za daleko, bo za 4 dni muszę być w pracy. Ale gdzieś do Belgii bym może chociaż się zabrał. –  odpowiedziałem lekko zawiedziony brakiem czasu

– No to mogę Ciebie zabrać i wysadzić gdzie chcesz po drodze.

Popatrzyłem trochę na mapę i stwierdziłem, że chyba pojadę do Brukseli, gdyż Michał przejeżdżał niedaleko niej.

– Chyba będę uderzał na Brukselę. – powiedziałem mojemu kierowcy

– Nie ma problemu, wsiadaj.

Wsiadłem do jego BMW i następnie odjechaliśmy. Michał, który mnie zabrał, pracował w Manchesterze już dłuższy czas i wracał do pracy. Jechaliśmy całkiem szybko po niemieckich autostradach.

Autostopem do Belgii w szybkim tempie

Po kilku godzinach dojechałem autostopem do Belgii. Michał wysadził mnie na ostatniej stacji benzynowej przed belgijską stolicą.

Ciekawostką może być fakt, że Belgia posiada bardzo dobrze oświetlone autostrady, więc nocą jeździ się po nich bardzo bezpiecznie.

Ponieważ był środek nocy postanowiłem pytać tankujących kierowców. Po krótkim czasie młody Belg zgodził się zabrać mnie do Brukseli. Mój kierowca był żołnierzem, służył na misji w Mali, opowiadał ciekawe historie 🙂 W efekcie byliśmy już w Brukseli po kilkunastu minutach.

Zwiedzanie Brukseli podczas wyjazdu autostopem do Belgii

Zwiedzanie Brukseli zacząłem od Atomium.

La Grand-Place

Prawdę powiedziawszy, Bruksela może poszczycić się jednym z największych rynków Europie. Plac ma formę nieregularnego prostokąta, sprawiającego wrażenie pięciokąta. Na placu na początku XV w. wybudowano ratusz w stylu gotyckim. Plac później zaczął spełniać funkcje społeczne i polityczne – odczytywano tu dekrety i zarządzenia, a także przeprowadzano egzekucje publiczne. Na placu odbywają się różne uroczystości, koncerty i przedstawienia. Od 1971 roku, co dwa lata w połowie sierpnia, na placu układany jest dywan kwiatowy.

W 1998 roku Grand Place wpisany został na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

autostopem do Belgii

autostopem do Belgii

Antwerpia

W drodze powrotnej udałem się jeszcze do Antwerpii na krótkie zwiedzanie 🙂 2 największe belgijskie miasta dzieli zaledwie 60km, a że Antwerpia była mi po drodze, szkoda byłoby do niej nie zajechać 🙂 Wizytę w Antwerpii zacząłem od dworca głównego. Tam otrzymałem plan miasta w informacji turystycznej i następnie udałem się na zwiedzanie.

autostopem do Belgii
Dworzec w Antwerpii

Centrum miasta jest stosunkowo zwarte, więc spokojnie można zwiedzać pieszo 🙂

Katedra Najświętszej Marii Panny w Antwerpii

Katedra w Antwerpii jest jedną z najwyższych budowli sakralnych na świecie. Początkowo katedra była w stylu gotyckim, jednak z biegiem czasu zaczęła przybierać detale typowe dla epoki renesansu i baroku. Wybudowanie katedry trwało niemal 200 lat! Obecnie jest to najwyższy budynek miasta, ponieważ katedra liczy aż 123m wysokości!

autostopem do Belgii
Katedra Najświętszej Marii Panny w Antwerpii

Ratusz w Antwerpii

Nieopodal katedry znajduje się renesansowy ratusz. Został on wybudowany w I połowie XVI w. Ratusz uznawany jest za jeden z najważniejszych zabytków renesansu w na terenie Beneluksu. Ratusz jest miejsce urzędowania burmistrza. W 1999r. ratusz został wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

autostopem do Belgii
Ratusz miejski

Zamek Het Steen

W centrum miasta koniecznie należy także zobaczyć Het Steenśredniowieczną fortecę. Zamek został wybudowany w I połowie XIII w i jest on najstarszą budowlą miasta. Przy moście prowadzącym do zamku jest pomnik giganta z dwójką znacznie mniejszych ludzi. Tym olbrzymem jest Lange Wapper, który terroryzował mieszkańców w średniowieczu.

autostopem do Belgii
Het Steen

Wylotówka z Antwerpii

Przyszedł czas na opuszczenie Antwerpii. Trzeba było zdecydować skąd zacząć stopować. Gdzie łapać stopa?

Następnie udałem się pieszo na wylotówkę, a właściwie na obwodnicę miasta. Do przejścia miałem ok. 3km, więc całkiem znośnie jak na tak duże miasto 🙂

Na mapce poniżej przedstawiam miejsce gdzie bez problemu dostaniecie się na autostradę w kierunku Polski 🙂 Można tam stać przy sygnalizacji świetlnej lub ewentualnie przejść 100-200 metrów poboczem i tam czekać na auto 🙂 Ja wybrałem to drugie 🙂 Jeśli nie wiesz jak wybrać dobre miejsce do łapania stopa z Antwerpii, skorzystaj z portalu HItchwiki.

autostopem do Belgii
Wylotówka z Antwerpii w kierunku Polski

Już po 5 minutach zatrzymał się Siergiej – kierowca ciężarówki z Ukrainy. Następnie poczęstował mnie jogurtem i herbatą i ruszyliśmy w drogę. Siergiej robił kurs z Madrytu do Sztokholmu, więc mogłem się z nim zabrać na naprawdę długi odcinek, jednak ja kierowałem się w stronę Polski 🙂 W rozmowie szybko przyznał się, że prawo jazdy kupił, a jego hobby jest danie komuś w mordę na baletach 😀 Przejeżdżaliśmy bardzo blisko Eindhoven – przemysłowego miasta Holandii, jednak nie zależało mi na zwiedzaniu tego miasta tym razem. Ukrainiec wysadził mnie na ostatniej stacji benzynowej tuż przed granicą holendersko-niemiecką, gdyż niestety lada moment kończył mu się czas jazdy.

Z Holendrami

Prawdę powiedziawszy, byłem na bardzo dobrej drodze do ojczyzny omijając Zagłębie Ruhry szerokim łukiem. Po pewnym czasie zatrzymał się Holender,  który zabrał mnie kilkanaście kilometrów dalej po autostradzie, jednak nie było już innej stacji i tym samym zmuszony byłem dać się wysadzić na wjeździe na autostradę gdzie nie było miejsca do zatrzymania się dla kierowcy, a ponadto była już szarówka, jednak i tak po krótkim czasie zatrzymał się kolejny Holender, który zabrał mnie z powrotem na autostradę.

I znowu Ukrainiec

Gdy dotarliśmy na miejsce było już prawie całkowicie ciemno, więc postanowiłem pytać kierowców ciężarówek czy przypadkiem nie ruszają na wschód. Po kilku minutach oczekiwania kolejny raz podczas tej wyprawy zabrał mnie Ukrainiec. Miałem sporo szczęścia, bo przejechałem z nim praktycznie całe Niemcy, aż na obwodnicę Berlina 🙂 Podczas jazdy słuchaliśmy nieziemskich przebojów zza wschodniej granicy 😀

Bardzo miło nam się rozmawiało, a potem noc komfortowo spędziłem na leżance 🙂 Wczesnym rankiem dojechaliśmy pod Berlin i tam się pożegnaliśmy.

autostopem do Belgii
Z kierowcą z Ukrainy

Udałem się na Currywursta na Aralu i spotkałem tam autostopowicza z Polski, który wracał z Francji. Ponieważ jechaliśmy częściowo w tym samym kierunku postanowiliśmy połączyć siły, poopowiadaliśmy sobie o naszych autostopowych doświadczeniach 🙂 Po kilkudziesięciu minutach oczekiwania złapaliśmy polskiego busiarza, który przejeżdżał przez Słubice, więc zabraliśmy się razem. Po jakiejś godzinie byłem już w Polsce i tam zakończyłem moją wyprawę 🙂

Mapa trasy autostopem do Belgii i z powrotem

Poniżej mapa mojej trasy do Belgii i z powrotem. Pokonałem w sumie ponad 1700km samym autostopem w dobrym towarzystwie kierowców różnych narodowości 🙂

autostopem do Belgii
Mapa całej trasy

Autostopem do Belgii – podsumowanie podróży

Prawdę powiedziawszy, podróż autostopem do Belgii okazała się całkiem ciekawym doświadczeniem podróżniczym. Odwiedzenie Brukseli i Antwerpii za jednym razem było dobrym pomysłem. W tym przypadku dojazd autostopem do Belgii zajął mi ze Słubic ok. 10 godzin.

Jeśli chodzi o ceny, to Belgia jest niestety krajem dużo droższym od Polski. Jedzenie, transport i noclegi kosztują znacznie więcej niż u nas.

Podróż autostopem do Belgii poleciłbym każdemu na jakieś dłuższe weekendy 🙂

Podróżnik, nie turysta, ekspert autostopowania

Dodaj komentarz