Autostopem na Słowacji – powrót z Bratysławy

Jazda autostopem na Słowacji z kolegą poszła sprawnie i bez problemu udało się wrócić do Polski przez Czechy.

Autostopem na Słowacji – powrót z Bratysławy autostopem

Po zwiedzeniu miasta udaliśmy się na wylotówkę w kierunku Polski. Wybranie idealnego miejsce nie było akurat trudne w tym mieście, gdyż parę kilometrów na północ od centrum miasta znajduje się stacja benzynowa bezpośrednio przy autostradzie. Można pewnie kawałek tej trasy pokonać autobusem, jednak my przeszliśmy cały dystans pieszo 🙂

Spotkanie z Wenezuelczykiem

Zrobiliśmy tabliczkę i stanęliśmy przed stacją. Czynnikiem sprzyjającym w łapaniu stopa w tamtym miejscu był duży korek, więc auta poruszały się bardzo wolno, co dawało kierowcom znacznie więcej czasu na podjęcie decyzji o zatrzymaniu się 🙂 W tym miejscu spotkaliśmy także autostopowicza z Wenezueli, który kierował się do Pragi.

https://www.instagram.com/p/BhLzn3xhAo5/?utm_source=ig_web_copy_link

Lecim na Czechy!

Błyskawicznie udało się złapać auto, którym jechała czeska parka. Część naszej trasy się pokrywała, więc Czesi zgodzili się zabrać całą trójkę autostopowiczów! 🙂 Nasz kierowca był fryzjerem, zaś jego dziewczyna studiowała prawo.

Wszyscy wysiedliśmy przed Brnem, Wenezuelczyk szybko złapał kolejne auto do Pragi, natomiast nam potrzeba było nieco więcej czasu.

https://www.instagram.com/p/BhLz4hshRIP/?utm_source=ig_web_copy_link

Kolejnego stopa złapaliśmy do miasta Ołomuniec, zabrał nas informatyk 🙂

Autostopem na Słowacji

Rzut monetą i rozdzielenie się

Byliśmy już bardzo blisko Polski, jednak robiło się powoli ciemno. Za obopólną zgodą postanowiliśmy się rozdzielić z Mateuszem, gdyż większość kierowców z tego co widzieliśmy miała tylko jedno miejsce w aucie. Rzuciliśmy monetą kto stanie i pojedzie pierwszy. Padło na mnie 🙂 Mateusz natomiast czekał w krzakach i obserwował sytuację.

Udało mi się chyba w minutę złapać polskiego busa jadącego do Gliwic. Jechałem z młodymi spoko dresiarzami, którzy przewozili silnik. Byli znudzeni sobą w długiej podróży, więc mnie zabrali by posłuchać moich podróżniczych historii. Mateusz napisał mi, że 5 minut po mnie złapał stopa do Katowic, więc podjęliśmy dobrą decyzję rozdzielając się 🙂 Po około 3 godzinach jazdy byłem już w Gliwicach.

Gdzie łapać stopa? Gdzie stać na stopa?

A jak wam szło jeżdżenie autostopem na Słowacji? 🙂

Chcesz być na bieżąco?

  1. Polub fanpage Anglista w Podróży na Facebooku
  2. Śledź mnie na Instagramie
Facebookinstagram

Posted by Anglista w Podróży

Podróżnik, nie turysta
Ekspert autostopowania

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *