Marokańczycy

Marokańczycy – jacy są Marokańczycy? Życie w Maroku

Jacy są Marokańczycy? Jak wygląda życie w Maroku? Hammam w Maroku. Zwyczaje w Maroku. Islam w Maroku. Marokańczycy i ich domowe zwyczaje

Marokańczycy

W Maroku zwolennicy tradycji oraz nowoczesności koegzystują znacznie lepiej niż w innych krajach Afryki.

W ciągu wieków Europejczycy z lubością straszyli się nawzajem opisami Maurów. Pierwsi turyści wybierający się do Maroka ostrzegani byli przed leniwymi i i jednocześnie nieprzewidywalnymi muzułmanami.

Marokańczycy

Marokańczycy – stereotypy

Niektóre z zachodnich uprzedzeń o Marokańczykach, nieco złagodzone pochwałą marokańskiej gościnności i umiłowania wartości rodzinnych, przetrwały do dziś. Część osób uważa, że Marokańczycy są szowinistami i hedonistami, jednak biorąc pod uwagę etniczną różnorodność tego narodu, można tę opinię uznać za naprawdę szkodliwy stereotyp.

Marokańczycy = Arabowie + Berberzy

Berberowie, rdzenna ludność tubylcza, wciąż zamieszkują górzyste, a także pustynne tereny kraju, dokąd przenieśli się po pierwszych najazdach Arabów. Ich pochodzenie nie zostało całkowicie wyjaśnione. Liczne teorie nie wykluczają, że berberyjska ludność ma korzenie europejskie. Prawdopodobnie wynika to z często spotykanych jasnych włosów oraz niebieskich i zielonych oczu u tej ludności.

Rzekomą przepaść pomiędzy Arabami, a Berberami uważa się dzisiaj za mit rozpowszechniany w czasach protektoratu, mając usprawiedliwić politykę kolonialną i pokonać opór ludności.

Współcześni Marokańczycy wywodzą się od Berberów, Arabów i czarnoskórych Afrykańczyków (potomków niewolników sprowadzonych z Mali za panowania Sadytów), co widać w różnorodności ich rysów twarzy. Na terenach wiejskich zamieszkiwanych tradycyjnie przez Berberów nie za często spotyka się skupiska ludności arabskiej. Tutaj kobiety noszą czarne haik i odsłaniają zaledwie oczy lub nawet tylko jedno oko, w przeciwieństwie do Berberek, które przepadają za kolorowymi strojami, lecz mimo to oba te plemiona mają wiele wspólnego.

Gdy Berberowie przyjęli Islam, dostosowali go do swoich obyczajów. Mimo że ta religia nie uznaje pośredników między Bogiem, a człowiekiem, w Maroku jest pełno charakterystycznych grobowców o białych kopułach (kubba). Spoczywają tam święci mężowie (marabuci) do których pielgrzymują chorzy oraz potrzebujący.

W praktyce kobiety prędzej odwiedzą grób świętego czy nawet święty strumień lub drzewo, niż udadzą się pomodlić do zdominowanego przez mężczyzn meczetu. Kobiety potrafią całymi tygodniami przebywać przy kubbie, modląc się, opłakując zmarłego.

Bariery językowe w Maroku

Języki berberyjskie – rifijski, tashelhit i tamzight – są całkowicie odmienne od arabskiego i dla większości Arabów w Maroku i nie tylko są całkowicie niezrozumiałe.

Marokańczycy

Marokańczycy
Z Berberem w Górach Atlas

Jacy są Marokańczycy?

Marokańczycy to bardzo radośni i towarzyscy ludzie. Jeśli zgubisz się w Maroku, Marokańczycy chętnie wskażą Ci drogę. Chętnie polecą Ci miejsca warte odwiedzenia czy restauracje.W Maroku bardzo łatwo jest nawiązać znajomości 🙂 Ja po 3 pobytach w Maroku trzymam kontakt z Marokańczykami których tam poznałem 🙂

Hammam w Maroku – kąpiel w towarzystwie

Łaźnia publiczna (hammam) szczególnie w medinach (centralnych częściach miast) jest kluczową częścią życia codziennego. Nawet rodziny posiadające dobrze wyposażone i nowoczesne łazienki, odwiedzają sporadycznie miejscowy hammam, pełniący zarówno funkcje towarzyskie, jak i praktycznie. Czystość jest ponadto bardzo bliska świętości, więc rytualne obmycie ciała przed modlitwą jest niebywale ważne.

Osoby, które nie są muzułmanami są zazwyczaj mile widziani w łaźniach, lecz niekoniecznie blisko meczetów. W hammamie znajduje się przebieralnia, skąd wchodzi się do kilku pomieszczeń o zróżnicowanej temperaturze, gdzie stoją wiadra z wodą do spłukiwania ciała.

Kobiety, dla których wizyta w łaźni jest często okazją do plotek i spotkań towarzyskich, zabierają ze sobą rozmaite akcesoria takie jak henna w proszku i ciemne mydło z oliwek, którymi chętnie podzielą się z cudzoziemkami. W damskich hammamie panuje harmider, gdyż kobiety nierzadko przyprowadzają tam ze sobą małe dzieci , lecz w obu łaźniach dominuje mieszanka powściągliwości i skromności. Zdejmowanie bielizny w łaźni jest absolutnie zakazane! Każde miasto i niemal każda wieś ma publiczny hammam. Niektóre są przestronne i czyste, inne ciemne i brudne. Prawie wszystkie lepsze hotele dysponują takimi łaźniami.

Urok w Maroku

Wśród rdzennej marokańskiej ludności wielką siłę sprawczą wciąż stanowią magiczne obrzędy i praktyki. W każdej medynie jest jakiś szaman, gdzie po tajemnicze mikstury lub poradę przychodzą nie tylko łatwowierni bądź niewykształceni Marokańczycy. Aptekarze na targach trudzą się handlem zasuszonymi kawałkami skór zwierzęcych oraz gadami w formalinie. Powszechna jest również wiara w liczne dobre i złe duchy i nigdy nie lekceważy się mocy tzw. złego oka, czyli uroku rzuconego przez zazdrosną osobę. Gazety są pełne sugestywnych opowieści o zemście wywołanej magią, a matki wręczają dzieciom talizmany, które mają je chronić, są to wisiorki w kształcie tzw. dłoni Fatimy, skórzane woreczki z wersetami Koanu albo niebieskie koraliki, a także kreślą na oczach noworodka linię proszkiem antymonowym, stanowiącym dodatkową protekcję przed urokiem.

Uważa się, że uroda lub powodzenie prowokują zazdrość i kuszą “złe oko”: z tego powodu nawet najwspanialszy dywan nigdy nie powinien być całkowicie doskonały. Islam nie zachęca do praktyk magicznych, natomiast je toleruje.

Teoretycznie islam uznaje również pokrewne religie – judaizm i chrześcijaństwo. Żydowską dzielnicę, zwaną mellah, zawsze umiejscawiano blisko pałacu, aby uwydatnić fakt, że jej mieszkańcy cieszą się nadzwyczajną opieką władzy.

Mimo barwnych relacji o chrześcijańskiej niewoli w XVII wieku i ucieczce większości Żydów do Izraela, Marokańczycy mają do obu wyznań szacunek. W autobiografii Wyzwanie król Hassan II wyznał, że jest bardzo dumny z wyjątkowej tolerancji religijnej w swoim kraju.

Islam w Maroku

Wobec wyznawców islam ma relatywnie łagodne wymagania, oparte na pięciu filarach:

– szahada (publiczne wypowiedzenie wyznania wiary w jedynego Boga),

– salat (odmówienie w ciągu dnia modlitwy),

– saum (post w ramadanie),

– zakat (dawanie jałmużny ubogim),

– hadżdż (pielgrzymka do Mekki, którą należy odbyć przynajmniej raz w życiu).

Sufizm (czyli próba osiągnięcia jedności z Bogiem) dodał do islamu elementy mistyczne, mianowicie ascetyzm i medytację, które mają więcej wspólnego z życiem klasztornym niż ortodoksją. Niektóre osoby utrzymujące, że otrzymały szczególne błogosławieństwo – baraka, udzielone podobno przez Allacha każdemu potomkowi Proroka w linii prostej, nabywały status świętych, potrafiących rzekomo czynić cuda.

Skrajne praktyki, obecnie zakazane, wygasły lub są prowadzone w ukryciu (sam osobiście miałem okazję takie zobaczyć w Górach Atlas). Ich wpływ cięgle widać w ekstatycznej muzyce gnawa, wykonywanej przez czarnoskórych afrykańskich muzyków-uzdrawiaczy. Zespoły gnawa goszczą bardzo często na placu głównym placu Dżemaa el-Fna w Marrakeszu. Muzycy są ubrani w charakterystyczne czapki i kamizele, obszyte przynoszącymi szczęście muszlami kauri. Będąc na tym placu wieczorową porą, na pewno nie będziecie się nudzić 🙂

Dżami al-Fana

Francuskie dziedzictwo w Maroku

W opinii międzynarodowej Maroko jako państwo funkcjonuje nie najgorzej. Będąc w Rabacie albo jadąc do Casablanki droga wiodącą przez dzielnice willową Anfa, nie sposób nie zauważyć powszechnego dobrobytu. Spuściznę po francuskiej dominacji widać w sposobie funkcjonowania administracji: tak jak w Europie. W przeciwieństwie do wielu państw muzułmańskich, piątek jest normalnym dniem pracy, a sobota i niedziela to czas odpoczynku. Do niedawna zdolni studenci mogli liczyć na pomoc marokańskiego rządu w nauce na zagranicznych, zwykle francuskich uniwersytetach. Zdarzało się że po powrocie do ojczyzny głosili poglądy odmienne od powszechnie obowiązujących.

Kraj dzieli się na regiony, które z kolei dzielą się na prefektury i prowincje, a te na gminy. Ludzie wykształceni często posługują się w interesach językiem francuskim, nie arabskim.

Na pierwszy rzut oka Maroko może się wydawać bardziej europejskie niż arabskie, w szczególności będąc w Tangierze czy Casablance.

Casablanka
Casablanka

Króla czuwa

W Maroku na każdym kroku podkreśla się autorytet władzy królewskiej. We wszystkich publicznych miejscach na honorowym miejscu wisi portret władcy.

fryzjer w Maroku
Rodzina królewska, obok Justin Bieber, piękna kombinacja. Wyobrażacie sobie zdjęcia rodziny prezydenta Polski u fryzjera w Polsce?
Marokańczycy
Król Maroka patrzy jak jesz

Duma narodowa Maroka

W latach 70. XX wieku spóźniona reakcja na kolonializm stała się znakiem rozpoznawczym marokańskiego nacjonalizmu. Zespoły muzyczne wskrzesiły starą muzykę ludową, łącząc je z lewicowymi tekstami. Zanim zdołała wywrzeć znaczący wpływ na opinię publiczną, przekształciła się w popularną muzykę komercyjną. Nie przeszła jednak ona bez echa w wyższych sferach. Król Hassan II świadom, że czasami stąpa po grząskim gruncie, wykazywał niezwykłą wrażliwość na zdanie ludu.

Kryzys w Zatoce Perskiej w latach 1990/1991 stał się doskonałą ilustracją polityki władcy. Rząd marokański jaki jeden z pierwszych ogłosił poparcie dla Kuwejtu i wysłał żołnierzy, zasilając alianckie siły w Arabii Saudyjskiej. Tymczasem opinia publiczna poparła Irak; w Rabacie i Fezie odbyły się niespotykane od czasów zielonego marszu proirackie manifestacje.

Dziesięć lat później wojna w Iraku postawiła Muhammada VI w tak samo kłopotliwej sytuacji. Ostatecznie, przestrzegając przed poważnym zagrożeniem ze strony radykalnych marokańskich islamistów, udzielił stanowczego poparcia Waszyngtonowi, podkreślające swoje stanowiska wizytą w Stanach Zjednoczonych w 2004 r.

W nagrodę królestwo zyskało możliwość zawarcia korzystnych umów handlowych.

Marokańczycy i ich codzienne problemy

Według standardów arabskich i afrykańskich, Maroko uchodzi za dość liberalne państwo. Maroko wciąż jest jednak krajem, gdzie do zdobycia wysokiego stanowiska są niezbędne dworskie koneksje, a kumoterstwo niszczy przedsiębiorczość.

Bezrobocie, szczególnie wśród wykształconego proletariatu, jest największym problemem społecznym kraju. Spory odsetek ludności pracuje dorywczo, sezonowo lub przenosząc się z miejsca na miejsce. Wielu ludzi w Maroku nie słyszało nigdy czegoś takiego jak “umowa o pracę”. W Maroku nie ma zasiłków dla bezrobotnych. Jedynie ubodzy otrzymują co tydzień podstawowe racje żywnościowe, jak na przykład mąka, ryż i olej.

Ostatnio obserwuje się gwałtowny wzrost liczebny klasy średniej, a nasilające się dysproporcje między bogatymi i biednymi wywołują niepokoje społeczne. Liczba ludności, sięgająca 34 miliony, oraz rosnący przyrost naturalny pogarszają i tak trudną sytuację, prowokując nieśmiałe próby wprowadzenia kontroli urodzeń. W królewskich przemowach można coraz częściej usłyszeć wzmianki na temat antykoncepcji, które w przeszłości zdecydowanie by potępiono jako antyreligijne.

Prostytucja w Maroku

Wysoka stopa bezrobocia częściowo wyjaśnia istnienie wyjątkowo dużej liczby domów publicznych, szczególnie w Marrakeszu i Casablance. Prostytucja w Maroku rozprzestrzeniła się za czasów protektoratu Francji i Hiszpanii. Wówczas w kraju działały wojskowe domu publiczne. W dzisiejszych czasach bogaci Arabowie z Zatoki Arabskiej, uciekając przed ostrym reżimem w swoich krajach, wykorzystują bardziej liberalny klimat królestwa, zakładając prywatne damskie przybytki tego typu.

Marokańczycy i ich domowe zwyczaje

W marokańskich domach uroczyście obchodzi się towarzyskie, rodzinne i narodowe i religijne imprezy. Wielkie religijne święta (urodziny Proroka, kończący ramadan Eid es-Seghir, a także obchodzony 70 dni po ramadanie Eid el-Kebir) oraz wydarzenia rodzinne, jak na przykład urodziny, obrzezanie, ślub, powrót z hadżdż (pielgrzymka do Mekki) oraz pogrzeby, odbywają się zgodnie z rytuałami uświęconymi tradycją.

W siedem dni po narodzinach dziecka zabija się jagnię na ucztę (jeśli rodzina jest biedna – kurczaka lub królika).

Z okazji obrzezania trzy -lub czteroletniego chłopca urządza się kolejną ucztę. Wtedy dziecko ubiera się w tradycyjny strój i obdarowuje pieniędzmi.

Małżeństwa kojarzone przez rodziców ciągle są powszechne. Normę stanowią również wystawne wesela trwające kilka dni. Jednak co raz więcej młodych par wybiera prostą uroczystość i wiele żyje ze sobą po zaręczynach, rezygnując z wystawnego wesela.

Życie w Maroku – podsumowanie

W dzisiejszym Maroku widać, że możliwe jest pokojowe współistnienie tradycjonalistów i zwolenników współczesności.

Chcesz być na bieżąco?

  1. Polub fanpage Anglista w Podróży na Facebooku
  2. Śledź mnie także na Instagramie
Facebookinstagram
Facebook

Posted by Anglista w Podróży

Podróżnik, nie turysta
Ekspert autostopowania

2 thoughts on “Marokańczycy – jacy są Marokańczycy? Życie w Maroku”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *